45

Hej Hej

Wiecie Ciocia Lilka ( tak tak mam taką fajną ciocię co ma tak samo na imię jak ja i na dodatek przychodzi do mnie i się potrafi bawić ze mną jak nikt ;-p) nie chciała dziś mamie uwierzyć, że my już dni do świąt odliczamy.
A odliczamy. ?
A co.
45 chyba zostało.
Jak się w obliczeniach nie kopnełam ?

Ja tam śnieg, święta kojarzę najbardziej na świecie.
W zeszłym roku w sumie pierwszy raz uczestniczyłam w tych świętach.
Tak wiecie coś tam kumałam.
I w sumie dla mnie tylko ???  Boże Narodzenie i Urodziny by mogły istnieć. I to tak codziennie. No dobra na zmianę może być. A i Dzień Serc i Podków! ?
Fajnie jest tak jak wszyscy ludzie są dla siebie mili, uśmiechają się, odwiedzają.

Od tego liczenia to mi się w głowie kręci
W tym roku też tak chcę!!!

Jest miło i wesoło.
No i jest śnieg. Tego chyba najbardziej nie mogę się doczekać.
Uwielbiam śnieg.
Ciekawe czy w tym roku będzie śnieg. Tak bardzo bym chciała pojeździć z tatą na sankach. Z dziadkiem może bym ⛄  ulepiła? Tylko mam mówi, że ma być ciepła zima i raczej będzie wiać i lać ☂ a nie śnieżyć. Za to babcia twierdzi, że będzie zima stulecia. Mrozy i zaspy. Że węgla nie starczy i w ogóle cuda.
A Wy? Wiecie jaka ta zima będzie❓❓
Chyba muszę się w końcu zacząć tych literek uczyć, co bym sama mogła sprawdzić jaka ta zima będzie.

Dobra idę mamie pomóc do tych świąt się przygotowywać.

Kalendarz jakiś nowy robi podobno. 
I choinki choinki i choinki.
Że niby na Kiermasz jakiś?
Że niby już niedługo.
I że dla mnie❓
Wiecie coś❓
Mama mówi, że już niebawem da znać co i jak.
Bądźcie czujni.
Polajkujcie mojego Fejsa, subskrybujcie bloga.

Liliankowy Kiermasz Choinkowy już niebawem!!

Dzięki
Wasza Lilijka

P.S. Ślijcie mamie wszelkie wypróbowane przepisy na pierniczki, proszę!!  Mama chce takie prawdziwe dojrzewające w tym roku zrobić. A to chyba powoli czas. Żeby tak przed świetami już mogła gości nimi witać.  Choć nie wiem jak mam w tym roku przeżyje bez tych Ikeowych i Julmusta ?

Zmiany zmiany zmiany

Hejka!

Jak widzicie blog przechodzi transformacje.
Nasze życie przechodzi transformacje.
Rodzice zawsze mawiali, że nawet jak jest …ujowo to byle było stabilnie.
Chwilowo nie jest.
I z moim zdrowiem jest różnie.
Choć zasadniczo nie powinniśmy narzekać bo wiadomo źle już było i nie zgadzamy się na więcej. 
I w naszym rodzinnym życiu wielka rewolucja.
Ha od bloga zaczynając na miejscu zamieszkania kończąc.
Wielka zmiana przed nami, wielki krok do przodu.
Wrzesień to wyjątkowy miesiąc dla naszej Rodzinki.
Ba jesień to wyjątkowa pora roku.
Zapowiada się ciekawa przyszłość.
Byle zdrowie dopisywało to o wszystkim Wam napisze.
Ba i Mama i Tato obiecali czasem coś tu naskrobać.
Będzie się działo.
Bądźcie czujni!

Wasza Lilijka

A to ja w 2012 roku. 5 lat temu. We wrześniu. Na wakacjach.

Być…

Mama mówi, że coś was zaniedbuje na blogu.

No ale co ja poradzę. 
Doby mi nie starcza. 
Pomimo, że potrafię nie spać po 48h to nie ma czasu.  
Bo ja zajęta kobieta jestem. 
Jak nie leże pod tymi wszystkimi cudami techniki, które dają mi życie, jak nie jeżdżę po tych wszystkich dochtorach, jak nie ćwicze, masuje się i “uczę” to poprostu jestem dzieckiem. 
Zwłaszcza kiedy czuję się doskonale i jestem w pełni sił! Oglądam bajeczki, bawię się ciastoliną ( mama już ma czasami serdecznie dość, a ja jak się ufiksuję to non stop ;-p), lalkami, klockami, autkami, misiami, ciągnę za ogon koty, wypaćkam jednym zamachem mamie cały krem… tak poprostu, po dzieciowemu. 

Mały miks moich dobrych chwil. fot. LiliannaWaleczna

 Tylko nie wiem czemu mama czasem płacze i się uśmiecha, albo siedzą z tatą i się na mnie gapią jak tak leże jak na plaży, wywijam nogami i  oglądam baje. Mówią, że to ze szczęścia. Że cieszą się chwilą. Życiem. Moim życiem.
Mówią, że są wdzięczni… za życie. Za każdy dzień. Fakt staramy się cała rodzinką celebrować to życie, nie brać nic za pewnik. Zwłaszcza życia. Wiemy, że może nam być zabrane w każdej chwili. Cieszymy się z siebie jak tylko możemy… Dlatego jutro jak otworzycie oczy i  zanim wstaniecie, pomyślcie proszę jaki wspaniałym darem jest być zdrowym, żyć, cieszyć się, myśleć, kochać, być!  

Zdrówka kochani!

No i wybaczcie, że rzadko piszę… wpadajcie na facebooka i instagrama mama częściej śle wieści w świat co u mnie. ;-p hihih Choć i tak nie tak często jakby chciała…. nie da się ukryć ręce ma dwie a zadań milion.

Ściskam
Wasza Lilijka

#zbieramywspomnienia

Chyba jesień tak nastraja albo może i nie?
Może życie i to co się w nim aktualnie dzieje.
A może tak po prostu przychodzą takie myśli
i rodzice postanowili zbierać wspomnienia nie tylko w swoich głowach
ale i wszelkimi innymi sposobami.
Zdjęcia wiodą prym.
Zasypują was na instagramach i facebookach zdjęciami.

Chcemy pamiętać głównie to co dobre.

Czasami trudno nasz świat ubrać w słowa.
Każdy rozumie je inaczej.
I o czym czasami tu pisać?
Że tarzamy się ze śmiechu a za chwil parę przyjeżdża pogotowie?
 Ile można o tym samym.
Jest jak jest.
Więc tak po prostu #zbieramywspomnienia.