No i się zaczeło…

Kochani dziś tak szybciutko dla odmiany bo mama mnie z
komputera wyrzuca a oczy się już mocno kleją 😉
To był długi ale owocny dzień. 
Rano przyszła Pani Dyrektor
szkoły i pani Pedagog mnie odwiedzić, poznać, opowiedzieć jak to będzie. Jakie
maja pomysły na mnie, jacy nauczyciele przyjdą i jak to wszystko ma wyglądać.
Było bardzo miło. I zapowiada się równie fajnie.
Będą przychodziły
3 panie. 6 h w tygodniu na rehabilitacje, 2h na logopedie/komunikację i 2h na zajęcia
rewalidacyjne (typu muzykoterapia, terapia ręki itp.).  W sam raz dopasowane do mnie mam nadzieje. Tak
wszyscy którzy ze mną teraz pracują doradzili. Rehabilitant zawsze coś ze mną zrobi
nawet jak nie będę w dobrej formie. Więc może to jakieś rozwiązanie. Zobaczymy. 
Panie bardzo dużo różnych propozycji złożyły mamie zobaczymy
co z tego wyjdzie.
Mama jest pełna obaw ale i pełna nadziei. Mówi, że widać ze
wiedzą co mówią. Pani dyrektor obiecała zwrócić uwagę nauczycielom na infekcje itp. rzeczy.
Ja też się zastanawiam jak to będzie ale wiem jedno.. chata będzie
pełna 🙂
Fajnie!
Dobra uciekam bo mama chce zakupy dokończyć! Dzięki wam
zamówiła jakieś maty, wałki i najpotrzebniejszy sprzęt medyczny, opatrunkowy itp. za 847.90zł.
Bardzo Wam w imieniu własnym i rodziców dziękuje!
Jutro będzie dużo pracy. 
O 7:30 obudzi mnie piesek, koło południa rehabilitacja a wieczorem koniki. Oby była pogoda! I żeby miała siły! 
Dobranoc!
No to dobranoc 🙂

Urodzinkowo cz.1 czyli urodziny w siodle…

a raczej na oklep;-) bo kto by tam w siodle jeździł. A najlepiej jeszcze na boso… 😉

Nawet nie wiecie jak wczoraj było cudownie!!

Nie siedziałyśmy z mamą całego dnia same, co chwilę ktoś przychodził, drzwi się nie zamykały.
Śpiewali mi co chwilę sto lat. Kwiaty prezenty… cuda panie cuda!

Ale najfajniej było po południu.

O tym jak było bosko świadczyć mogą wszystkie te uśmiechnięte buzie na zdjęciach. Takich urodzin to nawet nie mogłam sobie wymarzyć. Było fantastycznie! Wszystkim ciociom i wujkom i oczywiście nowym małym i większym koleżankom i kolegom, za przybycie baaardzo dziękuje!
Wiecie, że z moją pamięcią to tak średnio więc nie pamiętam wszystkich imion dlatego nie będę wymieniać co bym kogoś nie pomimneła. Dziękujemy za te wszystkie prezenty!

A cioci Agacie i wujkowi Andrzejowi należy się nieskończona ilość buziaczków za pomysł i organizacje!

Dziękuje!!!!

Takiej imprezy urodzinowej to mi każdy pozazdrości. Normalnie czułam się jak księżniczka;-) Na prawdę to był mój dzień! Nawet spałam z uśmiechem na buzi podobno 🙂

No i ognicho! W końcu zobaczyłam! Mama obiecała, że przy następnej okazji pozwoli mi spróbować kiełbaski no ale muszę się  za gryzienie nie tylko gryzaczków zabrać. Będę trenować, obiecuje! 🙂 ( zreszta mama i tak mi nie odpuści – widzę że już tam coś szykuje)

Ale wiecie co… to jeszcze nie koniec podobno 😉 Jeszcze świętować będziemy dalej:) Ale o tym na razie mama nie chce mi nic mówić. To podobno wielka niespodzianka 😉 Z jakiejś wielkiej wyspy do mnie przyleci 😉 ciekawe nie?

P.S. O szkole jeszcze Wam napisze.. ale po co sobie psuć humory teraz?